- Hejka co robisz?
- Ja? Siedzę na kanapie i telewizję oglądam.
- Aha.. Matt znowu w klubie? Nie mów... Może poszłabyś ze mną na imprezę? Do tego samego klubu co Matt. Mogłabyś mieć na niego oko ;).
- Ehh... No nie wiem...
- No nie daj się prosić!
- ok zajedź po mnie za jakieś 20 min. Będę gotowa.
Rozłączyłaś się. Podeszłaś do szafy. Choć była wypełniona po brzegi teraz nie wiedziałaś co na siebie włożyć. W końcu twój wybór padł na śliczną kremową sukienkę do kolan, czarne szpilki i kopertówkę pod kolor sukienki. Wzięłaś prysznic i ubrałaś się. Rozczesałaś włosy i nawinęłaś je na lokówkę dzięki czemu układały się w piękne fale. Założyłaś biżuterię, umalowałaś się i usiadłaś na kanapie. Twoja przyjaciółka przyjechała 5 min. potem. Zeszłaś na dół i pomachałaś jej.
- Wow... Świetnie wyglądasz - powiedziała (I.T.P)
- Dzięki☺. Jedziemy?
Powiedziałaś i wsiadłaś do czarnego kabrio swojej przyjaciółki. Do klubu było blisko ale i tak postanowiłyście jechać skrótem, przez las. Było ciemno więc nie było dobrze widać. Jechałyście, aż nagle samochodem wstrząsnęło i odrzuciło was do tyłu. Wyszłyście z auta. Przed wami stał samochód ze sporym wgnieceniem w karoserii. Wyszedł z niego chłopak.
- Oł F**K! Nowy samochód! Uważaj jak jeździsz!!! - wydarł się na pół lasu. Spojrzał na was i wtedy zobaczył ciebie.
- Naprawdę przepraszam za wgniecenie. Mam nadzieję, że nic ważnego nie uszkodziłam - zaczęła się tłumaczyć twoja przyjaciółka.
- Tak, tak... Wszystko ok... - powiedział chłopak.
Klik.
Czas jakby zwolnił kiedy na niego spojrzałaś. Przyjrzałaś mu się na tyle na ile pozwalał ci mrok. Był idealny. Idealne oczy, idealna fryzura, idealny tors. ,, (T.I.) ogarnij się! Masz przecież chłopaka!" - pomyślałaś, ale nie mogłaś się w niego wpatrywać.
Klik.
- Hej (T.I.)!!! Jedziemy?! - krzyknęła (I.T.P.) machając ci ręką przed oczami.
- Och... Tak... Jasne... - powiedziałaś i wsiadłaś do samochodu. (I.T.P.) wycofała i odjechałyście wzbijając tumany pyłu.
Do klubu dotarłyście po 10 min. Wyszukałaś Matta. Był już mocno wstawiony. posadziłaś gho na kanapie i poszłaś do baru. Po dwóch drinkach zachciało ci się do toalety. Przy drzwiach do łazienki zobaczyłaś nikogo innego jak Matta obściskującego się z jakąś dziewczyną. Zagotowało się w tobie. W tej chwili nie było ci przykro. Byłaś wkurzona. Podeszłaś do nich. Matt zauważył cię i zaczął ci się śmiać w twarz. Ty nie zaszczycając go nawet słowem wymierzyłaś mu siarczysty policzek po czym odbiegłaś. Twoja potrzeba pójścia do łazienki wyparowała. Wybiegłaś z budynku i usiadłaś na ławce przed nim. Teraz zrobiło ci się smutno. Zaczęłaś płakać. Nagle poczułaś na ramieniu czyjąś dłoń. Odezwał się chłopięcy głos.
- Stało się coś?
- Ehh... Nic tylko mój chłopak obściskiwał się z jakąś laską.
- Rozumiem... Przykro mi...
Tak zaczęliście rozmowę. Ty nie odwracałaś się tylko rozmawiałaś z nieznajomym jak z kolegą. Nagle on powiedział:
- Wiesz co? Dzisiaj spotkałem niesamowitą dziewczynę. Była.... była idealna. Miała takie śliczne włosy i oczy...
- Serio? Ja spotkałam idealnego chłopaka. Fryzura, oczy, wszystko.
- Ooo... Ta dziewczyna jechała z koleżanką w takim czarnym kabrio i wjechały mi w bagażnik.
- Naprawdę?!!! Ten chłopak stał się ofiarą stłuczki, bo moja przyjaciółka wjechała mu w bagażnik!
Nagle wszystko się poukładało. Odwróciłaś głowę i zobaczyłaś, że to on. Chłopak idealny. Zerwałaś się na równe nogi.
- To ty! - krzyknęliście w tym samym momencie.
Nagle zaczęła lecieć wolna muzyka. On spojrzał na ciebie nieśmiało.
- Dałabyś się zaprosić do tańca?
- Z wielką przyjemnością.
Zaczęliście tańczyć.
- Tak w ogóle to jestem (T.I. i N.).
- :) Ja jestem Niall Horan.
Niall. Niall Horan. Spojrzałaś w jego głębokie niebieskie oczy.
- Zaraz czy ty przypadkiem nie...
- Tak. One Direction. Ale teraz to nie ważne.
- Ale jak....
Nie dokończyłaś, bo Niall pochylił się w twoją stronę i namiętnie cię pocałował. Na dodatek właśnie wtedy puścili fajerwerki w niebo. Właśnie tamta chwila w objęciach Nialla była dla ciebie najlepszą chwilą w twoim życiu.
***********************************************************************************
Wiki :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz