Obserwatorzy

sobota, 23 marca 2013

Tenth - Niall

O Jezu przepraszam was! Okropna jestem i zła. Nie dodałam postu od tak długiego czasu! Przez jakiś czas zabrali mi internet i jeszcze nauka. Brrr.... Niemiecki jest zły ! Ale teraz dodaję imagna o Niallu. Sorki, że znów o nim ale wena jest najbardziej na niego. :)

Byłaś nastolatką. Zwykłą, normalną dziewczyną ze swoimi sprawami i problemami. Pochodziłaś z Narnii czyli Polski. Mieszkałaś w małej wiosce na farmie rodziców. Do szkoły dojeżdżałaś autobusem. Nie obchodziła Cię za bardzo nauka, ponieważ Twoją największą miłością były konie. Całe dnie spędzałaś  w stajni. Uwielbiałaś jeździć konno i zajmować się tymi zwierzętami. Byłaś również wielką fanką 1D. kochałaś ten zespół. Cały pokój miałaś obwieszony ich plakatami i codziennie słuchałaś płyt. Twoim ulubieńcem był Niall. Kiedy śpiewał czułaś się jakby nie istniało nic innego. Twoje wnętrzności wykonywały szalony taniec. I choć kochałaś wszystkich przy Niallu czułaś coś specjalnego. Byłaś dość niska (ok. 1,65 m), miałaś gęste, brązowe włosy do ramion i zielone oczy. Codziennie pisałaś do chłopaków na Twitterze, ale nie liczyłaś na to, że kiedykolwiek Ci odpiszą. Jednego dnia kiedy wróciłaś do domu ze stajni (miałaś kilka własnych koni) automatycznie sprawdziłaś Twittera. Z 1000 obserwujących zrobiło się 8000. Sprawdziłaś jak to się stało i okazało się, że 1D Cię follownęło. Na wszystkich kontach. Od razu napisałaś do Niallera. Po kilku minutach odpisał. Zaczęliście ze sobą rozmawiać. Opowiedziałaś mu trochę o sobie, a on o sobie. Zapytałaś się czy 1D w końcu przyjadą do Polski. Odpowiedział, że mają taki zamiar na przyszły rok. Zapytał się czy przyszłabyś na koncert. Powiedziałaś, że z chęcią, ale Twoi rodzicie nie mieli za dużo kasy i na dodatek mieszkałaś na takim zadupiu, że miałaś daleko do każdego potencjalnego miasta, w którym mógłby odbyć się koncert. Popisaliście jeszcze przez kilka minut i poszłaś odrobić lekcje. Wyłączyłaś laptopa i zabrałaś się za historię. Od następnego dnia nie miałaś czasu na wejście na tt. Po kilku tygodnich całkiem zapomniałaś o internecie. Konie i nauka zaprzątały cały Twój czas. Zbliżał się koniec roku szkolnego i wzięłaś się ostro do zakuwania na egzaminy na koniec gimnazjum. Przez bite dwa miesiące nie korzystałaś z internetu z najprostszego braku czasu.W końcu nadeszły wakacje. Zdałaś wszystkie egzaminy do liceum. Ledwo, ledwo, ale się udało. Drugiego dnia wakacji na farmę przyjechała do Ciebie przyjaciółka. A że miałaś ogromny dom, dużo terenu i wielką stajnię mogłyście spędzać razem czas przez okrągły miesiąc. Oraz oczywiście codziennie jeździć konno. W jeden weekend usiadłyście na kanapie w salonie jeszcze w piżamach. Twoich rodziców akurat nie było w domu, bo pojechali do cioci na tydzień. Nie musiałaś jechać ze względy na koleżankę. Całe szczęście. Nie cierpiałaś tamtej ciotki. Włączyłyście telewizor. Skakałyście po kanałach. Jak na złość nie było nic ciekawego. Poleciałaś po swojego pendrive'a i podłączyłaś go do telewizora. Miałaś na nim akurat wasz ulubiony film "Step Up". Włączyłyście go i zaczęłyście oglądać. Po kilku minutach filmu zrobiłyście się głodne więc zrobiłaś popcorn. Prawie tarzałyście się po podłodze ze śmiechu, kiedy próbowałyście naśladować ruchy profesjonalnych tancerzy. . Nagle, podczas waszej głupawki, ktoś zadzwonił do drzwi. Zamarłyście i przestałyście się śmiać. Wstałaś szybko z podłogi i otrzepałaś się. Podeszłaś do drzwi i poprawiłaś piżamę. W tym czasie twoja przyjaciółka wstała z ziemi i jak gdyby nigdy nic usiadła na kanapie. Wzięłaś głęboki oddech i otworzyłaś drzwi. Zamarłaś. Myślałaś, że upadniesz i nie wstaniesz. W końcu jak zachowałby się ktoś inny gdyby przed jego drzwiami stanęło całe 1D? Tego nie wiedziałaś. Uśmiechnęłaś się do nich słabo.
- Możemy wejść? - zapytał Liam.
- Jasne, proszę - odsunęłaś się od drzwi i wpuściłaś ich do środka.
Kiedy przechodzili obok ciebie, każdy słał w twoją stronę uroczy uśmiech. Niall najśliczniejszy. Twojej przyjaciółki już w salonie nie było, bo poleciała na piętro się ubrać. Nialler od razu przykolegował się do waszego popcornu. Nie zwracali na ciebie uwagi więc poszłaś przebrać się w jakieś normalne ciuchy. Kiedy wróciłaś chłopcy wciąż nie zwracali na ciebie uwagi. Oglądali sobie twój salon, Liam gadał z (I.T.P.), a Niall wciąż jadł. Horan spojrzał na ciebie, uśmiechnął się, ale po sekundzie znów wrócił do popcornu. Ty wzruszyłaś ramionami, chwyciłaś klucze od stajni i wyszłaś z domu niezauważona. Pobiegłaś do stajni, otworzyłaś ją, weszłaś do środka i usiadłaś na sianie obok swojej ukochanej klaczy Lei. Ta pochyliła nad tobą łeb. Poczułaś gorący oddech na szyi. Sięgnęłaś po marchewkę i dałaś ją dla konia. Kiedy ta chrupała ze smakiem ty znowu usadowiłaś się na sianie. Lea położyła się obok ciebie i zapadła w drzemkę, a ty zamknęłaś oczy. Nagle twoje uszy wychwyciły dźwięk otwieranych drzwi. Otworzyłaś oczy i zobaczyłaś Nialla, który właśnie zamykał za sobą drzwi.
- Twoje konie ? - zapytał siadając obok ciebie.
- Wszystkie. A Lea to mój ulubiony.
- Fajnie. Ja zawsze chciałem nauczyć się jeździć, ale nie miałem okazji.
- Mogę cię nauczyć jeśli chcesz - zaproponowałaś.
- Dzięki, ale zawsze trochę bałem się koni.
- Niepotrzebnie. Chodź.
Wstaliście. Wzięłaś dłoń Nialla i położyłaś ją na chrapach Lei. Ta zarżała zadowolona. Niall spojrzał na ciebie i uśmiechnął się. Spojrzeliście sobie w oczy. Jego były niesamowicie błękitne. Bezwiednie zbliżyliście się do siebie i po chwili już staliście złączeni ze sobą w namiętnym pocałunku. Lea zdawała się uśmiechać, jakby była zadowolona z tego, że jej właścicielka znalazła wreszcie kogoś kto pasował do niej idealnie.





Mam nadzieję, że po tak długim czasie imagin się spodobał. Proszę o komentarze i tak dalej z wyświetleniami !
Wiki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz