Jesteś z Louisem na rolkach w skateparku. Ty masz już spore doświadczenie, ale Lou jest na rolkach po raz pierwszy. Ty jeździsz na przodzie i robisz slalomy itp., a Louis telepie się za Tobą. W pewnym momencie Lou upada. Podjeżdżasz do niego i pomagasz mu wstać. Próbujesz zachować powagę, ale jednak nie możesz powstrzymać się i wybuchasz śmiechem. Louis robi obrażoną minę, ale przytulasz go i momentalnie mu przechodzi. Po jakimś czasie siadacie na ławce żeby odpocząć. Po chwili Louis ni z tego ni z owego mówi patrząc na Ciebie:
- Wiesz, że cię kocham prawda?
Patrzysz na niego zdziwiona.
- Żartujesz..... - zaczynasz, ale na widok jego miny rezygnujesz. - Oczywiście, że wiem. Jestem tego pewna tak jak tego, że ziemia jest okrągła.
Louis przygląda Ci się uważnie.
- Nieprawda - mówi.
- Ależ prawda - mówisz ty.
- Nie kłóć się ze mną! Mam pomysł! Pokażę Ci jak bardzo cię kocham.
- Louis....... - zaczynasz, ale on już wstał i zaczął podjeżdżać w stronę ramp. Wszedł jakoś na najwyższą i spojrzał na ciebie triumfalnie.
- Tak bardzo Cię.....- zaczął, ale nie skończył, bo poślizgnął się na rampie i zleciał po schodach na nią prowadzących. A że była ona najwyższa trochę poleciał. Patrzyłaś jeszcze przez chwilę oniemiała, a potem wszystko potoczyło się jak z górki. Podjechałaś do niego i zadzwoniłaś po karetkę jednocześnie sprawdzając czy Lou żyje. Karetka zabrała go do szpitala, a tam przewieziony został na salę operacyjną. Czekałaś na niego jak jeden wielki kłębek nerwów. Po godzinie drzwi otworzyły się i wyszedł z nich Louis o kulach z prawą nogą w gipsie i obandażowaną głową. Podbiegłaś do niego. Przytuliłaś się do niego i zaczęłaś płakać. Po części ze szczęścia, że nic mu się nie stało, a po części, z tego, że coś mogło mu się stać. Louis ujął twoją zapłakaną twarz w dłonie i powiedział :
- Teraz już wiesz jak bardzo Cię kocham.
I nie dając ci szansy na powiedzenie jakiegokolwiek słowa zbliżył swoją twarz do twojej i pocałował Cię długo i czule.
Wiki :* I szczęśliwej reszty stycznia :D Życzcie szybkiego wykurowania nogi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz